
Wiecie, że 9 listopada obchodzimy Dzień Łamańca Językowego? To święto wszystkich, którzy lubią bawić się słowem – a także tych, którzy wiedzą, jak łatwo można się „zaplątać w języku”. Każdy z nas choć raz próbował powiedzieć szybko:
„W czasie suszy szosa sucha” albo „Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie.”
Brzmi znajomo? No właśnie! Ale kto powiedział, że łamańce językowe muszą dotyczyć tylko chrząszczy i suszy? W Bocian Finanse dobrze wiemy, że nasza branża również potrafi połamać język – i to nie raz skuteczniej niż nie jeden wierszyk Brzechwy.
Weźmy choćby takie perełki, które pojawiają się w naszej codziennej pracy:
„umowa leasingu konsumenckiego zwrotnego”, „umowa pożyczki pieniężnej”, „aneks do umowy pożyczki pieniężnej” czy, niesławna już, „ugoda restrukturyzacyjna”. Brzmi poważnie – i czasem wystarczy jedno nieuważne słowo, by język sam się związał na supełku. Spróbujcie na głos:
„Pożyczkobiorca podpisał umowę pożyczki pieniężnej, aneks do umowy pożyczki pieniężnej, a później ugodę restrukturyzacyjną” lub „Leasingobiorca zawarł umowę leasingu konsumenckiego zwrotnego wraz z umową sprzedaży do leasingu konsumenckiego zwrotnego.”
Brzmi jak test dykcji w wersji finansowej!
Ale żarty żartami – te zawiłe pojęcia to codzienność w branży, w której precyzja słów ma ogromne znaczenie. Każdy przecinek i każda literka w umowie potrafią zmienić sens, dlatego w Bocian Finanse przykładamy dużą wagę do tego, by mówić o finansach jasno, zrozumiale i po ludzku. W świecie finansów każde słowo waży więcej, niż mogłoby się wydawać.
Traktujemy język bardzo poważnie. Dokumenty, umowy, aneksy czy ugody wymagają nie tylko wiedzy i dokładności, ale też dbałości o komunikację. Bo choć język formalny jest potrzebny, naszym zadaniem jest przekładać go na zrozumiały język codzienny. Niektórzy żartują, że język finansów jest jak obcy dialekt: pełen skrótów, definicji i sformułowań, które trudno zapamiętać. Ale w Bocian Finanse staramy się, by nasi klienci nie musieli zdawać egzaminu z pojęć bankowych i ekonomicznych. Świat pożyczek, leasingów i kart kredytowych bywa pełen językowych łamańców, naszym zadaniem jest prostować je tak, by nasi klienci nie musieli się „łamać”, próbując zrozumieć, o co chodzi.
Więc dziś, z okazji Dnia Łamańca Językowego, z uśmiechem przyznajemy: tak, język finansów potrafi być trudny. Ale w Bocian Finanse zawsze mówimy prostym językiem o skomplikowanych sprawach.